|
|
|
| | Piątek 09.05.2008 |  Intrygująca aktualka?
Tylko to mi pozostało.
/ Musze wyjść... niedługo C.D.N/ |
| | | | Wtorek 06.11.2007 |  Kolejne urodziny...
Moja stronka ma dziś dokładnie rok. Jeśli na dole pod aktualnościami wciśniecie ostatni numerek, możecie zobaczyć jak minął mi rok. Moje wzloty i upadki, radość i smutek, hossy i bessy od listopada 2006 do listopada 2007. Niesamowite.
Troszkę faktów: W ciągu całego roku miałem 13498 wejść na stronę / jest to 3 wynik w serwisie ludziesportu.pl/ oraz 32213 odsłon / jest to pierwszy wynik w serwisie ludziesportu.pl / Oznacza to, że czytacie moją stronkę, oglądacie zdjęcia, ogólnie łazicie po niej. To cieszy. Codziennie miałem średnio 38 wizyt / strona liczy tylko 1 IP dziennie/.
Dziękuję Wam.
Zapraszam do profilaktycznego odwiedzania mojej strony i wpisywania się ;) |
| | | | Czwartek 25.10.2007 |  Żałość.
Był ohydny jesienno-zimowy sobotni poranek, kiedy to Stasio obudzony wstrętną melodią podszedł do okna i zobaczył zły śnieg, koszmarne błoto i wredny deszcz. Chwilowy atak zimy po prostu musiał, MUSIAŁ być w ten dzień. Zjadłem, ubrałem się... Szybka odpowiedź na kontrolne pytanie mamy "Czy naprawdę zwariowałeś?" Kpiące spojrzenie kota Helmuta na pożegnanie i już jechałem na start. Przemokłem, wyziębiłem się, zdenerwowałem.
Na miejscu byłem chwilę po organizatorce egzekucji - Justynie i jej pomocnikach Adamie i Piotrze. Zaszyłem się i aucie Ampiego, żeby ciut się odmrozić. Dołączył do mnie Roman i już było weselej. Przyjechali kolejni zawodnicy. Autem - proste, prawda ? Postanowiłem dopompować oponę... tego dnia szatan był moim doradcą. Pompowałem pompowałem i urwałem wentyl. ... |
| | | | Czwartek 11.10.2007 |  Ojojku jojku. Ileż to czasu minęło. Miesiąc nic nie pisałem. Głupio. To znaczy, no wiecie napisałbym, ale jakoś nikt się nie domagał... ani listu otwartego, ani poselstwa jakiego. Nic. Pomyślałem więc, że nie będę Was rozpieszczał. No ale wszystko idzie do przodu dużo ciekawych rzeczy się podziało... trzeba by o tym napisać. Sprawa pierwsza i baardzo ważna. Gościłem u mnie mojego kuzyna Sashę / bardziej swojsko Olka/ Z nim to przypomniałem sobie jak wygląda Wawel i okolice. Dawno tam nie byłem i muszę przyznać, że z wielką ciekawością oglądałem wszystkie zabytki. Niby są na codzień ale jakoś nie ma czasu nie ma ochoty bla bla bla. Nie ma że boli... wybierzcie się na spacer. Kraków to takie piękne miasto. Wracając do Olka. W czwartek pojechaliśmy do Zakopanego. Chciałem Olkowi pokazać góry... ... |
| | | | Niedziela 02.09.2007 |  Taki ot komunikacik z racji braku innych njusów ;) W najbliższym czasie czeka mnie zmiana zajmowanego lokum. Nie wiem jak szybko uzyskam ponowny dostęp do internetu, więc tak Wam mówię. Może kogoś zdzwi moja nieobecność, a jako, że Wasze zdrowie psychiczne jest dla mnie najważniejsze musiałem Wam o tym powiedzieć.
Tak z innej beczki... zaczyna się rok szkolny. Najważniejszy w moim życiu, bo zakończony egzaminem maturalnym. Wspaniale. Jak widać, życie idzie do przodu.
Patrząc na statystyki odwiedza mnie dużo osób, więc wykorzystam to dla zrobienia czegoś dobrego... a więc: Dzieciaczki moje kochane uczmy się. Dajmy z siebie wszystko. Przepracujmy ten cięzki rok po to by w życiu było nam łatwiej.
I jeszcze... korzystając z okazji chciałbym pozdrowić Kamila i życzyć mu jak największych ... |
|
| [1] 2 3 4 5 6 7 [Następne] |
|
|
|