|
|
|
| | Piątek 09.05.2008 |  Intrygująca aktualka?
Tylko to mi pozostało.
/ Musze wyjść... niedługo C.D.N/ |
| | | | Wtorek 12.02.2008 |  Dłuuga przerwa. Właściwie bardzo chciałem coś napisać... chciałem ale nie wiedziałem co. Trzy miesiące nic nie pisałem i wreszcie nastał ten czas.
Trzecia klasa przemija zaskakująco szybko... odczułem to na studniówce... kilka miesięcy i... to już... matura. W każdym razie studniówka była taka jak być powinna, zamek, kelnerzy, piękne garnitury i oszałamiające suknie. Bajka. Taki mały krok ku dorosłości ;)
Dzień później nasze kochane województwo udało się na długo wyczekiwane ferie. Czekałem na nie z utęsknieniem bowiem zaraz na początku zimy stałem się szczęsliwym posiadaczem nart, do tego gustownej czerwonej kurteczki i rozkosznych czarnych spodni. Pojechałem razem z Malwiną i jej rodziną na Słowację. Pierwszy raz stałem na nartach, wywalałem się raz po raz, potem już pług i pierwsze skręcanie. ... |
| | | | Wtorek 06.11.2007 |  Kolejne urodziny...
Moja stronka ma dziś dokładnie rok. Jeśli na dole pod aktualnościami wciśniecie ostatni numerek, możecie zobaczyć jak minął mi rok. Moje wzloty i upadki, radość i smutek, hossy i bessy od listopada 2006 do listopada 2007. Niesamowite.
Troszkę faktów: W ciągu całego roku miałem 13498 wejść na stronę / jest to 3 wynik w serwisie ludziesportu.pl/ oraz 32213 odsłon / jest to pierwszy wynik w serwisie ludziesportu.pl / Oznacza to, że czytacie moją stronkę, oglądacie zdjęcia, ogólnie łazicie po niej. To cieszy. Codziennie miałem średnio 38 wizyt / strona liczy tylko 1 IP dziennie/.
Dziękuję Wam.
Zapraszam do profilaktycznego odwiedzania mojej strony i wpisywania się ;) |
| | | | Niedziela 04.11.2007 |  Spokojnie. Nie moja ;) Jeszcze przez 4 miesięce i 14 dni jestem niewinnym, ufnym i z optymizmem patrzącym w przyszłość dzieckiem. Inaczej sprawa się ma z Malwiną która to właśnie dzisiaj stała się osobą pełnoletnią. Spadł na nią wielki ciężar bycia dorosłym człowiekiem ;) Teraz już tylko ja się mogę wygłupiać ;)
Impreza była rozkoszna. Jestem jeszcze ciut zmęczony po niej - wybawiłem się, wytańczyłem i wyobjadałem. Za jakiś czas w galerii pojawią się jakieś co ciekawsze zdjęcia.
Chciałbym pozdrowić całą rodzinkę Malwiny, która to mnie gościła i karmiła tak, że ledwo chodziłem... takiej komulacji pyszności nigdy w życiu nie jadłem. Pozdrawiam Wszystkich, ale w szczegółności chciałbym pozdrowić Dagmarkę i Adusia i podziękować im za miłe towarzystwo i dużo śmiechu. Mam nadzieję, że niedługo ... |
| | | | Czwartek 25.10.2007 |  Żałość.
Był ohydny jesienno-zimowy sobotni poranek, kiedy to Stasio obudzony wstrętną melodią podszedł do okna i zobaczył zły śnieg, koszmarne błoto i wredny deszcz. Chwilowy atak zimy po prostu musiał, MUSIAŁ być w ten dzień. Zjadłem, ubrałem się... Szybka odpowiedź na kontrolne pytanie mamy "Czy naprawdę zwariowałeś?" Kpiące spojrzenie kota Helmuta na pożegnanie i już jechałem na start. Przemokłem, wyziębiłem się, zdenerwowałem.
Na miejscu byłem chwilę po organizatorce egzekucji - Justynie i jej pomocnikach Adamie i Piotrze. Zaszyłem się i aucie Ampiego, żeby ciut się odmrozić. Dołączył do mnie Roman i już było weselej. Przyjechali kolejni zawodnicy. Autem - proste, prawda ? Postanowiłem dopompować oponę... tego dnia szatan był moim doradcą. Pompowałem pompowałem i urwałem wentyl. ... |
|
| [1] 2 3 4 5 6 7 8 [Następne] |
|
|
|