
Spokojnie. Nie moja ;) Jeszcze przez 4 miesięce i 14 dni jestem niewinnym, ufnym i z optymizmem patrzącym w przyszłość dzieckiem. Inaczej sprawa się ma z Malwiną która to właśnie dzisiaj stała się osobą pełnoletnią. Spadł na nią wielki ciężar bycia dorosłym człowiekiem ;) Teraz już tylko ja się mogę wygłupiać ;)
Impreza była rozkoszna. Jestem jeszcze ciut zmęczony po niej - wybawiłem się, wytańczyłem i wyobjadałem. Za jakiś czas w galerii pojawią się jakieś co ciekawsze zdjęcia.
Chciałbym pozdrowić całą rodzinkę Malwiny, która to mnie gościła i karmiła tak, że ledwo chodziłem... takiej komulacji pyszności nigdy w życiu nie jadłem. Pozdrawiam Wszystkich, ale w szczegółności chciałbym pozdrowić Dagmarkę i Adusia i podziękować im za miłe towarzystwo i dużo śmiechu. Mam nadzieję, że niedługo wpadnę do Was ponownie ;)
Podniosła atmosfera, piękne góry i dużo serdeczności dały mi taki zastrzyk energii, że te kilka dni zamieniły się dla mnie w pełnowartościowy roczny wypoczynek regeneracyjny. Wróciłem do Krakowa z nowymi siłami i... pełnoletnią Malwiną ;)
P.S
Życie jest piękne, jeszcze tylko 181 dni i matura...