Postaw na sport
Stanisław Gumiennik
Sportowiec
Home«
Sylwetka«
Aktualności«
Kariera«
Drużyna«
Galeria«
Księga gości«
Sponsorzy«
Wyniki/Zawody«
Kontakt«
Rower«
Aktualności
Niedziela 06.05.2007
Parę nowych fotek...W dziale Galeria dodałem nową podstronkę "Zdjęcia z wyścigów 2007" W sumie nie ma tam za dużo fotek, bo i wyscigów tylko kilka było ... ale myślę, że warto pooglądać. Dodałem tę aktualność bo tak jakoś... wszyscy w tym tygodniu się scigają a ja siedze w domku, no więc stowrzyłem tą galerię troszkę z nudów. Of korz w najbliższym czasie ciuszki Joe'go przyjadą i będą poważniejsze fotki. Bo jak sami wiecie w ciuszkach Joe Coxa wszystko jest poważniejsze. Korzystając z okazji chciałbym Jurasowi złożyć wyrazy najszczerszego współczucia. Jurcio rozwalił X-0 na Skandii i coś tam z amortyzatorem zrobił. Podsumowując: nie ukończył wyscigu. Mogiła.
Środa 02.05.2007
Fatum nad młodym plemieniem Joe Cox'a.Kolejny genialny maraton. Jakieś ZŁO wisi w powietrzu. Po inauguracyjnym Langu wracałem z Robciem dosyć smutny... ja jako wierny kibic za bardzo się nie nakibicowałem bo Robciowi padł napęd. Jurkowi zakleszczył się łańcuch... ogólnie mogliła na całej linii. W Karpaczu mieliśmy się odegrać, ja za fatalną jazdę w Nieporęcie, Robcio za całą resztę ;) No i nic z tego... Robcio zakończył ściganie po paru kilometrach masakrując rame, siodełko, koła, oponę... a reszte skutecznie obijając. Ja starając się jechać zachowawczo zakończyłem zachowawczą jazdę w Land Roverze ratowników trzęsąc się z zimna i 3 dętkami na sobie. No ale i do tych kapci średnio mi się jechało. Może poziom poszedł do góry a ja stoję w miejscu. Zastanawiające. Tak na koniec tych smutów...
Wielkie dzięki Szaremu, który to zarejestrował ...
Poniedziałek 23.04.2007
AZS Bike CupPięknie. Wygrałem coś w tym roku ;) W sumie ciężko nie było bo prawie nikt nie przyjechał ale... to nie jest ważne ;) Mam ładny pucharek i to cieszy. Tak na dobry początek. Ogólnie było dużo kibiców, w większości to zawodnicy innych kat. oczekujących na swój wyścig, ale tak mnie dopingowali, że gotów byłem pomyśleć, że oni przyjechali tam tylko ze względu na mnie ;)
Zawody bardzo dobrze zorganizowane... pozostaje jedynie ubolewać nad tym, że u nas / Kraków i najbliższa okolica/ zawody XC to nadal wielkie święto, a w mniej atrakcyjnych miejscowościach jest tego pod dostatkiem.
W każdym razie było pięknie, fajnie, rozkosznie, wspaniale. Dookoła sami znajomi. Milusio. Chciałbym w szczególności podziękować Malwinie za wspaniały doping, bez niej wygranie byłoby o wiele trudniejsze. Robcio za jakiś czas ma przesłać fotki, wiec na chwilę obecną mu nie dziękuje ;) Żarcik. Dzięki Robciu za obecność i za zorganizowanie wspaniałej widowni z Ćwikłowej ;) Tak PeSem nt. nagród: Myślę, że organizatorzy ogólnopolskich cykli maratonów, mogliby się wiele nauczyć ;)
Czwartek 19.04.2007
Pochodzenie mojego nazwiska.Rowery, wyścigi, stres, może jakąś innowacyjną notkę?
W ramach ciekawostki i rozluźnienia poczytajcie sobie o moim nazwisku.

Gumienniki, to małe demony domowe, zamieszkujące w gumnach, czyli miejscach przechowywania snopów zboża przed młóceniem.Mają postać małych, metrowych dziadków z wąsami, brodą i długimi włosami. Mogą się jednakowoż zmieniać w kota.
Potrafią szczekać jak psy zaś ich oczy świecą w ciemnościach. Tak samo jak inne demony, Gumienniki nie są ani dobre ani złe. Z jednej strony pilnują zbiorów przed ogniem i szkodnikami z drugiejmogą to samo zboże podpalić lub zanieczyścić jeśli ludzie wezmą się za młóckę podczas silnego wiatru albo w dzień świąteczny.
Są też Gumienniki wyjątkowo wrażliwe na brak szacunku. Najłatwiej ze wszystkich demonów się obrażaj i najtrudniej jest ...
Poniedziałek 16.04.2007
Mogło być inaczej...No i jestem po pierwszym maratonie. Maraton w Nieporącie niedaleko Warszawy. Wiedziałem, że będą korzenie, że będzie piach, że będzie szybko. Pojechałem na sztywnym widelcu, dostałem a w zasadzie dostały / nadgarstki/ za to karę. Zrobiłem mix żywieniowy za co też dostałem karę. Ból rąk, wymioty, ogólna słabość organizmu nie są najbardziej pożądaną rzeczą na wyścigu. Maraton poszedł mi bardzo źle. Jest to tym dotkliwsze, ze jest to pierwszy maraton. Człowiek chciał sprawdzić jak mu się tam po zimie walczy, jak lekko odmieniony rower jeździ. No i jak widać nie udało się. Po zmianie wyników okazało się, że jestem 3. Tyle dobrze.

P.S Ta graficzka u góry w całości oddaje mój stan ducha.
[Poprzednie] 1 2 3 4 [5] 6 7 8 [Następne] 
KSIĘGA GOŚCI
Rura
zmowytowales mnei do zrobienia czegos ze soba... Czas wrocic do kolarstwa, bo bez niego jestem nikim...
SONDA
Co powiesz o tej stronie?
Zryła mi beret, mam ryse w psychice Ty podła świnio.
Kocham ją, bez niej nie zasne.
Stanisław LOSOWE ZDJĘCIE
Gumiennik POLECAM STRONY
LICZNIK WEJŚĆ
Ilość wizyt:
41211
Ilość odsłon: 76662
Strona prowadzona jest w serwisie www.LudzieSportu.pl - postaw na sport © LudzieSportu.pl